Wiesz, gdzie ląduje znaczna część materiałów POS wysyłanych do sieci? Na zapleczu. Zamontowane zostają te, które pracownik sklepu jest w stanie postawić w dwie minuty, które nie przeszkadzają w pracy i które kierownik uznał za sensowne. Reszta czeka na wywóz.
Po 25 latach produkcji POSM dla sieci beauty, fashion i FMCG widzieliśmy tysiące materiałów, które nie przeżyły tygodnia. Prawie zawsze z jednego z siedmiu powodów. Żaden z nich nie dotyczy grafiki.
Błąd 1: Projekt z centrali, nie z półki
Ekspozytor zaprojektowany w biurze na podstawie planogramu, a nie pomiaru w sklepie. Półka ma inną głębokość, jest o 3 cm niższa, obok stoi lodówka. Materiał nie wchodzi, więc nie wchodzi wcale.
Rozwiązanie: audyt techniczny przed produkcją. Mierzymy przynajmniej 10 procent lokalizacji z każdego typu formatu. To jeden dzień pracy, który ratuje całą serię.
Błąd 2: Montaż wymagający instrukcji
Jeśli pracownik sklepu potrzebuje więcej niż 120 sekund i więcej niż jednej kartki, żeby złożyć ekspozytor, nie złoży go w godzinach szczytu. A poza szczytem nie pamięta.
Rozwiązanie: konstrukcja „pop-up” lub prefabrykowana, maksymalnie trzy kroki montażu, instrukcja w formie trzech piktogramów na kartonie zbiorczym.
Błąd 3: POSM zasłania produkt
Header za wysoki, shelf stopper wchodzi w pole produktu, wobbler dynda przed ceną. Kierownik sklepu odpowiada za sprzedaż półki, nie za Twoją kampanię. Jeśli materiał przeszkadza, znika.
Rozwiązanie: projektuj od produktu, nie od grafiki. Materiał POS ma wskazywać, nie dominować.
Błąd 4: Materiał niedopasowany do środowiska
Karton przy lodówce z napojami. Papier w strefie testerów beauty, gdzie wszystko jest tłuste. Folia na szybie wystawionej na południe. Po tygodniu materiał wygląda, jakby miał rok.
Rozwiązanie: dobór materiału do miejsca, nie do budżetu. Więcej o tym w naszym artykule o kartonie, PCV, akrylu i dibondzie.
Błąd 5: Brak logistyki uzupełnień
Ekspozytor na testery bez testerów. Dyspenser na ulotki, który po 3 dniach jest pusty. Pusty POSM komunikuje „tu nic nie ma” i zostaje usunięty.
Rozwiązanie: każdy materiał z elementem eksploatacyjnym ma zaplanowany cykl uzupełnień. Jeśli nie ma, nie projektuj takiego materiału.
Błąd 6: Jeden format dla całej sieci
Sieć ma 4 typy sklepów, a POSM przychodzi w jednym rozmiarze. W flagowym salonie wygląda mizernie, w małym punkcie nie mieści się w ogóle.
Rozwiązanie: system modułowy: 2 do 3 warianty wymiarowe tej samej kreacji, przypisane do typów lokalizacji. Produkcja w systemie kosztuje niewiele więcej, montaż wzrasta skokowo.
Błąd 7: Brak weryfikacji po montażu
Materiały wyjechały, faktura zapłacona, nikt nie wie, czy stoją. Sieć nie raportuje, przedstawiciele są w 10 procentach sklepów. Kampania „była”, ale nie wiadomo gdzie.
Rozwiązanie: dokumentacja fotograficzna z każdej lokalizacji jako standard dostawy, nie dodatek. W Studio Form to element każdego rolloutu: zdjęcie po montażu, lista braków, korekta w 48 godzin.
Ile to kosztuje
Materiał, który nie został zamontowany, kosztuje dokładnie tyle, co ten, który został: projekt, produkcja, konfekcja, transport. Różnica jest w wyniku. Kampania POS z 60 procentami montażu to kampania z 40 procentami budżetu wyrzuconymi na zaplecze.
Krótka checklista przed produkcją
- Czy mierzyliśmy realne półki?
- Czy montaż zajmie mniej niż 2 minuty bez czytania?
- Czy materiał nie zasłania produktu ani ceny?
- Czy materiał wytrzyma warunki w tym miejscu przez cały czas kampanii?
- Czy elementy eksploatacyjne mają cykl uzupełnień?
- Czy mamy warianty na typy sklepów?
- Kto i kiedy zrobi zdjęcie po montażu?
Siedem pytań. Siedem „tak” oznacza POSM, który zostaje na półce.
Projektujemy i produkujemy materiały POS, które sieci montują. Własna drukarnia, prototypy przed serią, audyt techniczny, montaż i raport z każdej lokalizacji.
www.studioform.pl



